Desking


MM

Wczoraj w końcu poczułem się jak za dawnych lat, miałem deskowy chillout. Nawet pogoda, która od rana nie była zbyt pewna okazała się sprzyjająca do pojeżdżenia na desce. Najpierw Skate jedna runda na rozgrzewkę – oczywiście ja wtopiłem ;], potem flatowanie i manualowanie po lotnisku(nie było jakiś kozak triczków), a następnie słuchawki na uszy(W tym  Skream – Listenin’ To the Records On My Wall, które zamieszczam poniżej) i surfing po północy głównymi ulicami Bielska. Trochę nam poświecili drogowymi i po trąbili ale nie znalazł się jakiś kierowca morderca. Żeby też idealnie nie było, to oczywiście musiała mi pęknąć deska😉 grunt że się nie złamała. Później losowe spotkania ze znajomymi, pogaduchy, browary i pozytywne przekminy. Pod koniec wieczorka kłótnia pomiędzy fanem PC’a(to ja), a fanboy’em konsol – tym razem ja wygrałem, alko argumenty rządzą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s